Mocne Słowa

Codziennie mogę obserwować, to o czym pisał C. S. Lewis , że wiara pomaga panować nad swoimi wadami tym, nad którymi wady przejmują kontrolę. Ci ludzie bywali bywają trudni dla innych, ale bez wiary byliby jeszcze gorsi. Jednym z podstawowych argumentów osób, które krytykują Kościół jest zarzut, że wiara nie przemienia takich ludzi. W związku z tym należy dać sobie spokój z praktykowaniem chrześcijaństwa. To zarzut nieprawdziwy, bo jaki byłby ten ktoś, gdyby się nie modlił i nie chodził do kościoła?
Bardzo ważne było dla mnie spotkanie z osobą należącą do jednego ze zborów adwentystycznych. Osoba to przyszła do mnie żeby poznać na czym polega czytanie Pisma świętego metodą Lectio divina (czytanie pobożne, duchowe). Zapewne przyjście do księdza katolickiego było dla niej trudne, ale silniejsza okazała się miłość do Biblii. Przeglądając kalendarz liturgiczny i zastanawiając się o czym mógłbym napisać kolejny komentarz zauważyłem wypisane wspomnienia i święta maryjne. Bardzo wyraziste są sceny Ewangeliczne opisujące Matkę Boża. Każdego chrześcijanina, niezależnie od wyznania, może poruszyć zdanie, że Maryja przeżywając tajemnice Jezusa „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19; por. 2,51). Maryja rozważała Słowo Boże, z którym była w wyjątkowej relacji. Była wsłuchana w swojego Syna.
Jesteśmy Kościołem nie dlatego, że się ze sobą dobrze czujemy, że pociągają nas różne piękne idee chrześcijaństwa, do których ciągle nie dorastamy. Nie jest istotne, czy chodzimy do takiego czy innego kościoła, czy należymy do parafii, z której jesteśmy zadowoleni, czy też nie. Jesteśmy Kościołem dlatego, że zbieramy się wokół Eucharystii. W Kościele nie ma nic ważniejszego.
Zesłanie Ducha Świętego J 20, 19-23. Sytuacje niewygodne. Proszę mi wierzyć, że profesja księdza bywa bardzo trudna. Często jest tak, że jest się świadkiem naprawdę strasznych rzeczy. Trzeba angażować się w sytuacje, od których chciałoby się być jak najdalej. Zesłanie Ducha Świętego przypomniało mi jedną z takich sytuacji, w którą zostałem wrzucony. Musiałem poprowadzić pogrzeb mojego dobrego znajomego, który zmarł nagle. Miał zaledwie 39 […]
Na pytanie dlaczego Pan Bóg jest niewidzialny uczniowie drugiej kasy odpowiadali w dość przewidywalny sposób. Bóg jest niewidzialny, bo jest duchem, mieszka w niebie.  Jest jak prąd elektryczny, który jest widoczny tylko wówczas kiedy przepływa przez żarówkę...Jedna z odpowiedzi zachwyciła mnie do tego stopnia, że pamiętam ja pomimo tego, iż od owej katechezy minęło już ponad dwadzieścia lat. Pewna dziewczynka zaprotestowała przeciwko twierdzeniu, że Bóg jest niewidzialny. Bóg jest widzialny.
VI Niedziela Wielkanocna J 15, 9-17 Według jednej z interpretacji rabinów kamienne tablice, na których były zapisane przykazania miały być bardzo lekkie. Były one lekkie dlatego, że zostały zapisane przez samego Boga. Litery Boga uczyniły je lekkimi tak, że Mojżesz mógł bez trudy przynieść je z góry Synaj. Kiedy Mojżesz szedł z góry z kamiennymi tablicami Przymierza, a Izrael czcił złotego cielca, litery wyryte palcami Przedwiecznego […]
Dzisiejsza Ewangelia o winnym krzewie i latoroślach może pomóc nam zrozumieć, że w takim życiu jakie ono jest, możemy przynosić owoce dobra. Nie potrzebujemy jakiegoś innego życia, żeby się zbawić. Tylko w takim życiu, a nie w jakimś innym, tym z naszych marzeń, możemy spotkać Boga. Owocność naszego życia nie zależy od tego kim jesteśmy, ale od tego jak przeżywamy to, co spotyka nas każdego dnia.