Czytelnia

Nasza pobożność Maryjna bywa przesłodzona, nieczytelna, obarczona napuszonymi sloganami. Dlatego może być nam trudno budować z Maryją prostą i prawdziwą relację. Co to właściwie znaczy, że Maryja jest naszą Matką? To znaczy, że w tajemnicy świętych obcowania, możemy powierzać się miłości Matki Bożej i możemy ją uważać za naszą matkę. Maryja w Ewangelii kocha swojego Syna i towarzyszy Mu nawet wtedy kiedy jest to bardzo trudne. Maryją będzie towarzyszyć również nam. Nie tylko będzie kibicować nam w drodze do nieba, ale możemy liczyć na Jej pomoc.
Jesteśmy Kościołem nie dlatego, że się ze sobą dobrze czujemy, że pociągają nas różne piękne idee chrześcijaństwa, do których ciągle nie dorastamy. Nie jest istotne, czy chodzimy do takiego czy innego kościoła, czy należymy do parafii, z której jesteśmy zadowoleni, czy też nie. Jesteśmy Kościołem dlatego, że zbieramy się wokół Eucharystii. W Kościele nie ma nic ważniejszego.
Zesłanie Ducha Świętego J 20, 19-23. Sytuacje niewygodne. Proszę mi wierzyć, że profesja księdza bywa bardzo trudna. Często jest tak, że jest się świadkiem naprawdę strasznych rzeczy. Trzeba angażować się w sytuacje, od których chciałoby się być jak najdalej. Zesłanie Ducha Świętego przypomniało mi jedną z takich sytuacji, w którą zostałem wrzucony. Musiałem poprowadzić pogrzeb mojego dobrego znajomego, który zmarł nagle. Miał zaledwie 39 […]
Na pytanie dlaczego Pan Bóg jest niewidzialny uczniowie drugiej kasy odpowiadali w dość przewidywalny sposób. Bóg jest niewidzialny, bo jest duchem, mieszka w niebie.  Jest jak prąd elektryczny, który jest widoczny tylko wówczas kiedy przepływa przez żarówkę...Jedna z odpowiedzi zachwyciła mnie do tego stopnia, że pamiętam ja pomimo tego, iż od owej katechezy minęło już ponad dwadzieścia lat. Pewna dziewczynka zaprotestowała przeciwko twierdzeniu, że Bóg jest niewidzialny. Bóg jest widzialny.
Dzisiejsza Ewangelia o winnym krzewie i latoroślach może pomóc nam zrozumieć, że w takim życiu jakie ono jest, możemy przynosić owoce dobra. Nie potrzebujemy jakiegoś innego życia, żeby się zbawić. Tylko w takim życiu, a nie w jakimś innym, tym z naszych marzeń, możemy spotkać Boga. Owocność naszego życia nie zależy od tego kim jesteśmy, ale od tego jak przeżywamy to, co spotyka nas każdego dnia.