Aktualności

Ale oni mają swój stół w gospodach, gdzie klnąc i przysięgając krzywo, roztaczają publicznie swe nędze i grzechy. Są jak szaleńcy, jak ludzie bez rozumu. Występki zrobiły z nich zwierzęta. Ich czyny, gesty, słowa są jedną rozpustą.
Czy jego żal za grzechy jest wystarczający? Przecież był ubekiem, alkoholikiem, zostawił żonę! A ta jej świętość?! Przecież jej życie było skandaliczne! Ludzie aż tak się nie zmieniają. To musi być poza. To podejrzane...