Maryja – Kobieta, która służąc, króluje

„Kobieta służąc, króluje.” Jest w tym stwierdzeniu coś, co sprzeciwia się naszemu współczesnemu spojrzeniu na świat.  Może budzić opór, niechęć. Oczywiście służba, która jest wynikiem przemocy, nadużyć i krzywdy nie może być dobra. Jednak do dobra i godności może prowadzić służba, która jest wyborem. Tak, jak codzienna służba kobiet w rodzinie, w pracy, służba wobec tych, którzy potrzebują tego, aby im usłużyć.

Maryja, Królowa Polski. Kobieta, która służąc króluje ( „służyć to znaczy królować” ) to Maryja, która będą naszą Królową, Królową Polski, służy właśnie Polsce. Czy takie spojrzenie pomaga nam oswoić rzeczywistość, w której służba staje się godnością? Jeśli chcemy naśladować Maryję to i w tej służbie. Wtedy też odzyskujemy godność, którą tracimy, kiedy odwracamy się od bliźnich, kiedy próbujemy tak ustawić życie innych, żeby to oni nam służyli.

Maryja – Matka i Mistrzyni

Kobieta pokorna, silna, pełna łaski. Kobieta cierpiąca. Cierpliwa i odważna. Kochająca, modląca się i walcząca.

 (…) Ewangelia uwydatnia także rolę Maryi, która na początku jest nazwana «matką Jezusa», jednak później sam Syn nazywa Ją «kobietą». Ma to bardzo głęboki sens: oznacza, że Jezus, ku naszemu zdziwieniu, nad więzi rodzinne przedkłada związek duchowy. /Benedykt XVI, Homilia w Pompejach, 19.X. 2008/

Popatrzmy na tę kobietę. To kobieta, do której mówi sam Bóg. To Maryja.

W 1867 r., podczas corocznych rekolekcji odbytych w Zakroczymiu bł. Honorat Koźmiński pisze w „Notatniku duchowym”:

 Ciebie przeto, Przebłogosławiona Matko Jezusa i moja, przez którą wszelkie dobro nam z nieba przychodzi, z której Serca pochodzą te wszystkie zbawienne natchnienia, obieram sobie za moją Mistrzynię i Matkę Dobrej Rady w tym moim zajęciu, prosząc Cię przez Serca Syna Twego, abyś mi dyktowała to wszystko, co widzisz do poprawy mojej potrzebne, a potem abyś mnie łaskawie przestrzegała, przypominała i dopomagała do dopełnienia tego, co sobie postanowię. (…) Wybieram Ciebie dzisiaj wobec całego Dworu Niebieskiego za moją Matkę i Mistrzynię, Tobie oddaję i poświęcam tytułem niewolnika moje ciało i moją duszę, moje dobra wewnętrzne i zewnętrzne, i wartość samych nawet dobrych moich uczynków przeszłych, teraźniejszych i przyszłych; dając Ci całkowite i zupełne prawo rozrządzać mną i wszystkim, co do mnie należy, bez wyjątku, według Twego upodobania, na większą chwałę Boga, w czasie i w wieczności.

„Obieram sobie Ciebie za Mistrzynię, Tobie oddaję i poświęcam tytułem niewolnika” – to słowa kierowane do Królowej jego serca, do Mistrzyni, do tej, która prowadzi.

Królowa

Jak pisze ks. Wacław Siwak w swojej homili  Maryja „prawdziwa uczennica Chrystusa” króluje służąc.

Kult Bogarodzicy i przekonanie o szczególnej opiece Maryi nad narodem polskim towarzyszy nam poprzez dzieje. W przełomowych momentach historii, zwłaszcza gdy byt i tożsamość narodowa były zagrożone, świadomość ta wybrzmiewała intensywniej. Już przy Zwiastowaniu nazwała siebie „służebnicą Pańską”. Maryja „stała się pierwszą wśród tych, którzy służąc Chrystusowi w bliźnich, przywodzą braci swoich pokorą i cierpliwością do Króla, któremu służyć to znaczy królować, i osiągnęła w pełni ów stan królewskiej wolności, właściwy dla uczniów Chrystusa: służyć znaczy królować” (Jan Paweł II).(…)Nazwanie Maryi „Królową” jest wyrażeniem władzy, którą Ona otrzymała, aby pełnić macierzyńską misję względem ludzi.

 

Wybór Maryi na Królową to przywileje, ale przede wszystkim zobowiązanie do pójścia radykalną drogą naśladowania Jezusa Chrystusa.

 ————–

Akt Osobistego Oddania się Matce Bożej

Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją

ks. kard. Stefan Wyszyński

Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych.

Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i w wieczności.

Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty, o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę. Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo!

Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen.